Darowizna w rodzinie a Syndyk – Czy Twoja nieruchomość jest zawsze zagrożona?

Przekazanie majątku dzieciom lub małżonkowi to naturalny krok w wielu rodzinach, ale gdy w grę wchodzą problemy finansowe darczyńcy, sytuacja staje się prawnie ryzykowna. Syndyk masy upadłości często próbuje „cofnąć” takie darowizny (tzw. skarga pauliańska), twierdząc, że były one próbą ucieczki przed wierzycielami. Czy jednak każda darowizna dokonana przed ogłoszeniem upadłości jest skazana na unieważnienie? Nasza najnowsza wygrana sprawa przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach pokazuje, że twarde dane finansowe mogą skutecznie zatrzymać roszczenia Syndyka.

Historia Marka i „łańcucha darowizn”

Sprawa dotyczyła nieruchomości, która w krótkim czasie dwukrotnie zmieniła właściciela. Najpierw Pani Anna (prowadząca firmę handlowo-transportową) podarowała działkę swojej córce, Katarzynie. Rok później Katarzyna przekazała tę samą nieruchomość swojemu mężowi – Markowi.

Kiedy Pani Anna ogłosiła upadłość, Syndyk uznał te przesunięcia majątkowe za próbę pokrzywdzenia wierzycieli i zażądał od Marka wydania nieruchomości do masy upadłości. Sąd pierwszej instancji początkowo przyznał rację Syndykowi, co postawiło Marka w dramatycznej sytuacji – mógł stracić majątek przez długi teściowej, na które nie miał wpływu.

Przełom w Sądzie Apelacyjnym: Księgowość jako tarcza

Dzięki skutecznej apelacji udało nam się dowieść, że w momencie dokonywania darowizny firma Pani Anny była w doskonałej kondycji, co całkowicie zmieniło postać rzeczy. Kluczowe argumenty, które przeważyły szalę zwycięstwa, to:

  • Realny zysk firmy: W dacie pierwszej darowizny firma Pani Anny nie tylko nie miała długów, a rok wcześniej zamknęła zyskiem w wysokości ponad 400 000 zł.
  • Moment powstania problemów: Dokumentacja księgowa wykazała, że kłopoty z płatnościami zaczęły się dopiero wiele miesięcy po przekazaniu działki córce.
  • Brak zamiaru pokrzywdzenia: Skoro Pani Anna w chwili darowizny była wypłacalna i osiągała wysokie przychody, nie można jej zarzucić, że działała z myślą o oszukaniu przyszłych wierzycieli.

Co udało nam się wywalczyć dla klienta?

Sąd Apelacyjny w Katowicach w pełni podzielił naszą argumentację, zmienił zaskarżony wyrok i oddalił powództwo Syndyka w całości. Marek zachował swoją nieruchomość, a Syndyk został obciążony kosztami procesu za obie instancje.

Najważniejsze wnioski z tej sprawy:

  • Upadłość to nie wyrok dla rodziny: Sam fakt ogłoszenia upadłości przez darczyńcę nie oznacza, że Syndyk ma prawo odebrać każdą darowiznę.
  • Ochrona przy braku długów: Jeśli darowizna następuje w czasie, gdy Twoja firma prosperuje, Syndyk musi udowodnić Ci celowe i rozmyślne dążenie do niewypłacalności, co jest bardzo trudne.
  • Kluczowa rola dowodów: Precyzyjna analiza bilansów i stanów kont z okresu darowizny może być jedynym sposobem na uratowanie rodzinnego majątku przed licytacją.

Twój bliski ogłosił upadłość, a Syndyk kwestionuje otrzymaną przez Ciebie darowiznę? Nie poddawaj się bez walki. Odpowiednia analiza ekonomiczna Twojej sprawy może być kluczem do zachowania wolności majątkowej.

Dział Prawa Upadłościowego I Adwokat Paulina Obrok-Pawlarczyk