Wyobraź sobie, że kupujesz mieszkanie, dopełniasz wszelkich formalności, a po czasie otrzymujesz pozew. Była właścicielka twierdzi w nim, że… wcale nie chciała sprzedać nieruchomości, a cała transakcja była jedynie „ukrytą” pożyczką pod zastaw. To nie scenariusz filmu, ale realna sprawa, w której nasza kancelaria reprezentowała nabywcę nieruchomości. Zarzut pozorności umowy W tej sprawie powódka wystąpiła

